Jest
to część tzw. Pienińskiego Pasa Skałkowego (PPS). Tworzy on łuk
o długości 550 km. Rozciąga się od zamku Brancz nad Myjawą (zach. Słowacja),
doliną Wagu i Orawy, poprzez Podhale i Spisz aż po Marmarosz na Rusi Podkarpackiej.
Zbudowany jest z twardych wapieni jurajskich i dolnokredowych -
krynoidowych, rogowcowych i bulastych (najstarsze sprzed 200 mln lat).
Położone na zachodzie Pieniny Spiskie w całości leżą na terenie
polskiego Spisza. Składają się na nie: ok. 10-kilometrowy grzbiet Hombarków
z najwyższym wzniesieniem Pienin Spiskich - Żarem-Branisko (879)
oraz kilkanaście mniejszych wzniesień i grup skałek. Ich rzeźba nie
jest specjalnie urozmaicona, zaś większość terenu porośnięta jest lasem.
O tym, że jest to rejon wart odwiedzenia, decydują jednak przede wszystkim,
położone wokół Pienin Spiskich, malownicze spiskie wioski. Zwracają
one uwagę odwiedzających nietypową zabudową wewnątrz wsi (wrzecionowate
rynki i specjalne "ulice stodołowe"), zabytkami (kościoły w Krempachach
i Frydmanie z charakterystycznymi wieżami), barokowymi zdobieniami kościołów
(w Krempachach oraz Łapszach Wyżnych i Niżnych), murowanym kasztelem
obronnym i piwnicami winnymi we Frydmanie.
Nieopodal, nad Dunajcem, który opływa Pieniny Spiskie od północy, leżą
znane z tzw. "gotyckich" drewnianych kościołów: Dębno, Harklowa
i Łopuszna.
Również nad Dunajcem, na skraju Pienin Spiskich - w Niedzicy, położony
jest jeden z najlepiej zachowanych w Polsce gotycko-renesansowych zamków
obronnych.
Po drugiej stronie rzeki rozciągają się Pieniny Właściwe. Jest
to najbardziej atrakcyjna i zarazem najbardziej znana ze swej różnorodności,
przyrody i roztaczających się zeń panoram, część Pienin. Składa się
na nią zalesiony grzbiet Macelaka wraz z okolicznymi wzniesieniami, który
ciągnie się od Czorsztyna w kierunku przełęczy Szopka (771). Od niej zaczyna
się Masyw Centralny ze stojącymi samotnie najostrzej zarysowanymi górami:
Macelową, Nową, Zamkową i najwyższymi Trzema Koronami (982). Dalej
tzw. Sokolą Percią dotrzeć można w Pieninki i na Sokolicę (czasem zwaną
Górą Samobójców). W Pieninach Właściwych znajduje się największy polski
przełom rzeczny. Dunajec opływając je wykonuje siedem zakrętów i trzy
duże zakola. Spod Trzech Koron (982) i Sokolicy (747) opadają ku jego wodom
kilkusetmetrowe skalne urwiska.
Osoby wędrujące po szlakach Parku Narodowego czekają: wspinaczka
poprzez skalne wąwozy, ostre podejścia na wierzchołki gór i
marsze wśród traw i kwiatów łąk pienińskich. Wysiłek porównywalny
jest tu z tatrzańskim - drogi są wprawdzie znacznie łatwiejsze, ale różnice
wzniesień sięgają 500 m.
Za
ostatnimi skałami przełomu Dunajca, ciągną się szerokim grzbietem z zachodu
na wschód Małe Pieniny. Swą nazwę zawdzięczają stosunkowo niewielkim
różnicom wysokości pomiędzy poszczególnymi kulminacjami. Tu znajduje się
najwyższa góra w całych Pieninach - Wysoka (1052). Małe Pieniny
tylko w nieznacznej części porośnięte są lasem. Prowadzony od kilkuset
lat wypas owiec (utrzymany w celu odciążenia Tatr, również po II
wojnie światowej) przyczynił się do powstania rozległych hal obejmujących
znaczne obszary grzbietów i dolin.
W rejonie Małych Pienin znajdują się rozliczne ciekawostki zarówno
przyrodnicze - skały pochodzenia wulkanicznego (bazalt w Białej
Wodzie oraz andezytowe góry Jarmuta i Bryjarka), jak i kulturowe (połemkowskie
cerkwie i zabudowania w Jaworkach i Szlachtowej, XVIII-wieczne sztolnie
z okresu poszukiwania drogocennych kruszców, pasterskie szałasy,
tzw. "bacówki wzorcowe" pobudowane w ramach próby kolektywizacji pasterstwa).
RUSINI SZLACHTOWSCY - mieszkańcy 4 wiosek na wschód od Szczawnicy (Szlachtowej, Jaworek, Białej i Czarnej Wody). Byli najdalej wysuniętym na zachód skupiskiem Rusinów mieszkających na ziemiach polskich. Odseparowanie od rdzennej Łemkowszczyzny wzniesieniami Beskidu Sądeckiego i pasem polskiego osadnictwa w dol. Popradu doprowadziło do różnic w stroju, obyczajach i budownictwie. Wysiedleni podobnie jak Łemkowie po II wojnie światowej na Ukrainę lub Ziemie Zachodnie. Zabudowania wsi Biała i Czarna Woda zniszczono, do Jaworek i Szlachtowej napłynęła ludność polska.
tekst: Jan St. Baran
tekst: Jan St. Baran
Prace
nad ochroną pienińskiej przyrody rozpoczęto w latach 20-tych. Najpierw
objęto ochroną rezerwatową część terenów (m.in. w rejonie Zamku
Czorsztyn), a następnie doprowadzono do utworzenia pierwszego w Europie
transgranicznego Parku Narodowego (1932 r.).
Po drugiej wojnie światowej rozszerzono granice parku o resztki
dawnej wielkiej własności ziemskiej oraz obszary należące do chłopów i
gromad, którym zagwarantowano prawo do ich użytkowania. Tym samym powierzchnia
parku zwiększyła się z 756 do 2231 ha, w tym blisko 1000 ha objęte
jest ochroną ścisłą. Park po słowackiej stronie, do 1990 r. organizacyjnie
połączony z Parkiem Tatrzańskim, obejmuje powierzchnię nieco mniejszą.
Roślinność Pienin jest bardzo urozmaicona. Powodem tego jest
duże zróżnicowanie geomorfologiczne i mikroklimatyczne oraz zjawiska związane
z wcześniejszą działalnością człowieka. Obok bukowo-jodłowych zbiorowisk
leśnych regla dolnego, znajdują się tu zbiorowiska naskalne
i piargowe oraz łąkowe i pastwiskowe.
Pienińskie łąki nie są zbiorowiskami naturalnymi. Powstały one
na miejscu wykarczowanych przez człowieka lasów i należą do najbogatszych
zbiorowisk roślinnych w Polsce (na 1 m kw. występuje około 30 gatunków
roślin kwiatowych, zaś na 100 m kw. ich liczba sięga 70). Niewątpliwie
najciekawsze jest zbiorowisko umiarkowanie suchej łąki pienińskiej,
którego występowanie ograniczone jest niemal wyłącznie do Pienin. Występują
tu takie rośliny jak: przelot pospolity, koniczyna pagórkowa, liczne storczyki
oraz rośliny ciepłolubne. Innymi zbiorowiskami są murawy kserotermiczne
(ciepłolubne) - tylko na skalnych półkach południowych zboczy; łąki
ziołoroślowe oraz, występujące w miejscach podmokłych, młaki.
Łąki Pienin podlegają tzw. ochronie czynnej - poddawane są koszeniu.
Pozwala to utrzymać tak dużą liczbę gatunków, które ukształtowały się wskutek
wielowiekowej działalności człowieka. Bez jego ingerencji z pewnością zostałyby
wyparte na skutek procesu wtórnej sukcesji (zarastania łąk przez
las).
Ekosystemy naturalne (naskalne i leśne) znajdują się pod ścisłą
ochroną rezerwatową. Prowadzona jest tam ochrona bierna, wykluczająca
bezpośrednią ingerencję człowieka. Dozwolone są jedynie drobne zabiegi
kosmetyczne na szlakach turystycznych, np. usuwanie zwalonych drzew, a
w szczególnych wypadkach - działania antyszkodnikowe.
Lasy
porastają głównie łagodne, północne stoki Pienin. Króluje tu buczyna
karpacka, zaś w miejscach wilgotnych - las jaworowy z języcznikiem
zwyczajnym. Strome, nasłonecznione południowe zbocza porastają: buczyny
w odmianie ciepłolubnej, jedliny oraz reliktowe laski sosnowe,
będące pozostałością epoki lodowcowej. W trudno dostępnych urwiskach przełomu
pienińskiego występuje cis.
W lasach żyje kilkadziesiąt gatunków ptaków, wiele ssaków, a
także mnóstwo bezkręgowców.
Murawy naskalne zajmują strome ściany i półki skalne oraz drobne piargi
wapienne. Porasta je większość pienińskich endemitów (gatunków nie
występujących w innych miejscach), reliktów (pozostałości minionych
epok) oraz wiele innych rzadkich roślin wysokogórskich. Do najważniejszych
gatunków należą relikty: chryzantema Zawadzkiego i jałowiec sawina
oraz endemit pszonak pieniński (mający swoje jedyne, ale za to duże
stanowisko na czorsztyńskiej Zamkowej Górze). Jedyne znane stanowisko drugiego
endemitu - mniszka pienińskiego zostało zniszczone poprzez obryw
skalny. Na murawach naskalnych występuje wiele gatunków ptaków i motyli.
Najciekawszym, i niestety ginącym, jest motyl niepylak apollo, który
stał się symbolem pienińskiej przyrody.
Na koniec ciekawostka - nasiona mniszka pienińskiego, które się zachowały,
zostały podobno zjedzone przez ślimaki. Ciekawe, czy były równie smaczne,
co niepowtarzalne...
tekst: Adaś Panasik
W połowie XVIII wieku mieszkała na Podolu rodzina
Berzewiczych, drobnej szlachty spokrewnionej z potężnym rodem węgierskim,
do którego należała wcześniej fundacja Zamku Niedzickiego. Młody Sebastian
Berzewiczy, przeżywszy nieszczęśliwą miłość do córki bogatego sąsiada,
wyruszył w poszukiwaniu zapomnienia i przygód na Daleki Wschód. Stąd po
wielu przygodach, zaciągnąwszy się na korsarski statek pod banderą hiszpańską,
trafił do Ameryki Południowej - zamorskiej prowincji hiszpańskiej. Pełnił
tam Sebastian rozliczne funkcje w administracji kolonialnej. W Peru poznał
Indiankę z książęcego rodu Inków. Wkrótce ożenił się z nią i miał córkę
- Uminę.
W tym czasie Inkowie, okrutnie traktowani przez
najeźdźców, kolejny raz zrywali się do walki. Powstanie, które wybuchło
w 1781 roku pod wodzą Tupaca Amaru, po pięciu latach zmagań z lepiej uzbrojonymi
kolonizatorami, upadło. Wódz Inków, podstępnie zwabiony pod pretekstem
układów do stolicy Cuzco, został stracony.
Podczas wojny Umina poślubia bratanka księcia
Inków, noszącego również nazwisko Tupac Amaru. W obliczu klęski powstania
stał się on jedynym pretendentem do tronu i spadkobiercą resztki wielowiekowego
dziedzictwa Inków.
Prześladowania ze strony kolonizatorów hiszpańskich
zmusiły rodzinę Sebastiana do ucieczki z Peru i ukrycia skarbu gdzieś
w jeziorze Titicaca w Andach. Jego druga - mniejsza - część miała być zatopiona
w głębinie zatoki Vigo u wybrzeży Hiszpanii.
Bezlitosna
ręka hiszpańskiej inkwizycji dosięgła rodzinę Berzewiczych
również w Italii, gdzie szukali schronienia. Tupac Amaru został w tajemniczych
okolicznościach zasztyletowany, a Sebastian Berzewiczy w obawie o życie
swoje, Uminy oraz jej jednorocznego syna uciekł na Węgry.
Pamiętając o dawnej własności rodowej, przybyli
oni na Zamek Niedzicki, którym władał wtedy hrabia Horvath de Palocsy.
Pewnego dnia Sebastian wraz z gospodarzami wybrał się na polowanie. Wykorzystujšc
sytuację na zamek wtargnęli wysłannicy króla Hiszpanii i zasztyletowali
Uminę. Na szczęście jej syn Unkas został w porę ukryty przez służbę.
Wkrótce na wezwanie Sebastiana do Niedzicy
przyjechał jego bratanek, Wacław Benesz Berzewiczy. Dziwnym zbiegiem
okoliczności na zamku pojawiła się również delegacja Prześwietnej Rady
Emisariuszy Inków. W ich obecności spisano akt adopcji syna Uminy, wnuka
Sebastiana - Unkasa. Oprócz nazwiska, Wacław Benesz Berzewiczy zobowiązał
się również zapewnić kilkuletniemu Unkasowi, potomkowi książąt inkaskich
- nazwanemu dla bezpieczeństwa Antonim - "wykształcenie godziwe a od prześladowców
go chronić, a gdy dorośnie - ujawnić tajemnicę testamentu Inków". Końcowy
akapit dokumentu mówił o sporządzeniu jego kopii w węzełkowym języku kipu
i ukryciu jej na zamku "pod ostatnim stopniem schodów drewnianych na górny
zamek wiodących".
Sebastian Benesz zmarł wkrótce w wieku
lat 99, nota bene od ran zadanych w pojedynku o dziewczynę, w sieni kasztelu
frydmańskiego. Antoni zaś wychowany na Morawach nie zajmował się tajemnicą,
która przyniosła jego rodzinie tyle nieszczęść. Tak też przykazał swoim
synom.
Dopiero w roku 1946 historia ta ponownie ujrzała
światło dzienne. Wtedy to Andrzej Benesz odnalazł w Krakowie odpis
aktu adopcji i wiadomość o miejscu ukrycia kipu. Przybywszy na zamek w
Niedzicy, w obecności przedstawicieli miejscowych władz - sołtysa i milicjanta,
dokonał wyjęcia spod ostatniego stopnia schodów pierwszej bramy wiodąej
na górny Zamek Niedzicki, ołowianej rury z ukrytymi w niej rzemieniami
z pismem węzełkowym. Znalezisko podobno zostało wręczone przedstawicielom
ambasady Peru w celu odczytania kipu. Od tego momentu los testamentu jest
nieznany. Sam Andrzej Benesz zginął wkrótce w wypadku samochodowym. Nikt
po nim nie zajmował się już tą sprawą.
A legendarny skarb Inków... Pewnie
spoczywa gdzieś w głębinach jeziora Titicaca. Kto to wie?
Tekst legendy na podstawie Jalu Kurka - Joasia Adamczyk
Wiek
XVII był czasem wielkich niepokojów na Podhalu. Za wschodnią granicą Polski
Ukraina gorzała w ogniu chłopskiego powstania pod wodzą Chmielnickiego.
Do różnych województw Rzeczypospolitej rozsyłano emisariuszy z uniwersałem
"Do poddanych Korony Polskiej", by wspomóc rozszerzanie się ruchu na zachód.
Bohdan Chmielnicki zawiązał również sojusz z księciem siedmiogrodu Jerzym
Rakoczym, pozwalający na dokonanie na Węgrzech zaciągu, "aby przez włość
spiską werznąwszy się do Polski i z chłopy w górach pobuntowanymi złączywszy
się na Kraków nastąpili i co znacznego zrobili". Na wieść o tym na sejmie
polskim w roku 1650 uchwalono zaciąg 50 tys. żołnierzy i pospolite ruszenie.
Jednak, w świetle niesławnych klęsk pospolitego ruszenia pod Żółtymi Wodami,
Korsuniem i Piławcami, szanse na spełnienie zamiarów "Chmiela" były duże.
Gdy
15 czerwca 1651 roku, wraz z kilkunastoma góralami stanął Kostka Napierski
u wrót zamku, ani myślał o toczeniu walk o jego zajęcie. Wiedział bowiem,
że starosta czorsztyński Jerzy Platenberg, wyruszając pod Beresteczko pozbawił
go załogi, zostawiwszy tu jedynie kilku pachołków. "Pułkownik" posiadał
też podrobione, podobnie jak ów list przypowiedni, pismo od samego króla.
Polecał on Napierskiemu zajęcie zamku i organizację jego obrony.
Będąc już gospodarzem na zamku, rozpoczął Napierski gromadzenie zapasów
żywności i uzbrojenia. W tym celu wysłał list do biskupa Gębickiego, informujący
o zajęciu zamku "z polecenia króla", donoszący również, że "w obronie
zamku pilne staranie deklarując, uprasza o kilka sztuk armat u biskupa,
aby mógł się czym bronić nieprzyjacielowi". Była to przysłowiowa kropla,
która przelała kielich cierpliwości biskupa. Jego reakcją było wysłanie
pod Czorsztyn starosty dobczyckiego Michała Jordana na czele 80 żołnierzy,
z poleceniem pojmania awanturnika. Nie zostało ono jednak wykonane, gdyż
w tym czasie rozeszły się wieści o buntowniczych nastrojach wśród chłopstwa
i wojskach Rakoczego mających niebawem nadciągnąć Napierskiemu z odsieczą.
Czorsztyn - usytuowany po polskiej stronie Dunajca naprzeciw Niedzicy. Powstał w XIV w., rozbudowany w XVII w. W 1651 był terenem walk ze zbuntowanym Kostką Napierskim. Spłonął w XVIII w. Do dziś funkcjonuje jako zagospodarowana ruina.
Zamek Pieniński - usytuowany na stokach Góry Zamkowej nieopodal Trzech Koron, na terenie PPN. Są to ruiny najwyżej położonego zamku w Polsce (740 m npm). Powstał na przełomie XIII i XIV w. Zniszczony prawdopodobnie w XV w. Jest kojarzony z osobą bł. Kingi (żony Bolesława Wstydliwego), stąd u stóp zamku, w 1904 r. wykuto grotę i ustawiono jej posąg. Do 1949 roku istniała tu pustelnia.
tekst: Jan St. Baran